|
|
|
| piątek, 16 lipca 2010 10:47 |
G. Wyborcza: RPO pyta o religię w szkołachRzecznik praw obywatelskich chce wiedzieć, jak MEN zamierza wykonać wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie kreski z religii/etyki na świadectwie
W czerwcu Trybunał Praw Człowieka osądził skargę polskiego ucznia Mateusza Grzelaka. Uznał, że kreska na świadectwie w miejscu przedmiotu religia/etyka narusza prawo do milczenia w sprawie przekonań religijnych. Ujawnia bowiem, że uczeń nie chodził na religię, a zatem, że jest niewierzący. Konkretnie - że nie jest wyznawcą dominującej w Polsce religii rzymskokatolickiej. Trybunał uznał, iż państwo ma prawo dowolnie uregulować nauczanie religii w szkołach, ale nie może naruszać prawa do milczenia w sprawach sumienia i wyznania. A tak się dzieje, gdy uczniowie nie mają możliwości chodzenia na etykę, czego skutkiem jest kreska na świadectwie. Trybunał stwierdził też, że kreska z religii/etyki to forma "nieuzasadnionego piętnowania" uczniów. A brak alternatywnych lekcji etyki powoduje, że nie mogą podwyższyć średniej na świadectwie, co wpływa negatywnie na ich szkolną karierę i pogarsza ich sytuację w porównaniu z uczniami wierzącymi. Po wyroku minister edukacji Katarzyna Hall oświadczyła, że za brak etyki w szkołach odpowiadają samorządy lokalne, które są właścicielami szkół, a MEN nic do tego nie ma. Zaś Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że wyrok nie zobowiązuje Polski do niczego, bo "naruszenie ma przyczyny w złej praktyce placówek oświatowych, w których naukę pobierał skarżący, a nie w regulacjach prawnych dotyczących nauczania religii i etyki w polskich szkołach". Innego zdania jest p.o. rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk. W piśmie z 9 lipca do minister Hall pisze, że wyrok "ma fundamentalne znaczenie dla praktyki oświatowej w Polsce" i dla "realizacji postanowień dotyczących wolności sumienia i wyznania zawartych w konstytucji RP i konwencji o ochronie praw człowieka". "Problemów z organizowaniem lekcji etyki nie można tłumaczyć wyłącznie brakiem odpowiedniej liczby chętnych" - zaznacza RPO. Według prawa musi być ich w szkole przynajmniej siedmioro. RPO, przywołując pomysł Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, podpowiada minister edukacji, że można tę liczbę zmniejszyć do trzech, tak jak zrobiono to w rozporządzeniu dotyczącym nauki języka mniejszości w szkole. "Brak zainteresowania nauką etyki może wynikać z braku realnej oferty przedstawionej uczniom" - pisze RPO. I zwraca się do minister Hall o "udzielenie informacji na temat planowanych działań zmierzających do realizacji ustaleń zawartych w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grzelak przeciwko Polsce". Cały artykuł dostępny jest tutaj. |




