| G. Wyborcza: Wyrok w Strasburgu za najście policji na squat |
|
|
|
| środa, 29 lipca 2009 09:29 | |||
G. Wyborcza: Wyrok w Strasburgu za najście policji na squat
To, co nam się zdarzyło, zdarza się cały czas innym tzw. wykluczonym - mówią squatersi, którzy wczoraj wygrali w Strasburgu zadośćuczynienie za wtargnięcie do ich domu i pobicie przez policję- Mówili o nas "cudaki", "brudasy". I tak nas traktowali. Myśleli, że mogą, bo o takich nikt się nie upomni - mówił wczoraj po wyroku Piotr Rachwalski, działacz na rzecz kultury alternatywnej, punk i były squater (mieszkaniec opuszczonych domów).
Wraz z Agatą Ferenc w warszawskiej siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka - która pomagała im przed Trybunałem w Strasburgu - opowiadali wydarzenia sprzed 12 lat. Wczoraj Trybunał uznał je za naruszenie zakazu okrutnego i poniżającego traktowania i złamanie miru domowego. 14 czerwca 1997 r., o godz. 4 rano do opuszczonego domu na ul. Reja 69 we Wrocławiu zapukał policyjny patrol. Policjanci zażądali widzenia z właścicielem zaparkowanego przed nim samochodu, który nie był zamknięty na zamek. Ich zdaniem groziło to kradzieżą i należało samochód zabezpieczyć. - Powiedziałem, że w tej chwili nie jestem w stanie ustalić właściciela. Więc jeśli nie mają nakazu prokuratorskiego, to proszę o opuszczenie terenu i przyjście, zgodnie z przepisami, po godzinie szóstej - opowiada Piotr Rachwalski. - Wtedy policjant przyciął mi rękę furtką i dostałem pałką. Natychmiast pojawiły się dwa samochody policjantów. Grozili bronią. W domu nocowało kilkanaście osób. - Kazano im wyjść tak, jak spali, czasem nie do końca ubranym - mówi Rachwalski. - Ustawili pod ścianami z rękami do góry. Wyśmiewali się, obrażali dziewczyny. Jednego chłopaka zaciągnęli za samochód i katowali. Do dziewczyny, która krzyczała z okna, "widzę, co robicie i będę świadczyć", policjant wycelował z pistoletu, mówiąc, że nic nie powie. Zrobili nam regularną ścieżkę zdrowia. W domu nie znaleźli nic, co uzasadniałoby interwencję. Więc zatrzymali kolegę pod zarzutem stawiania oporu i utrudniania czynności funkcjonariuszy. Cały artykuł dostępny jest tutaj .
|







