|
"Gazeta Prawna": Dorota Pudzianowska o ławnikach sądowych |
|
|
|
|
wtorek, 31 lipca 2007 17:43 |
"Gazeta Prawna": Dorota Pudzianowska o ławnikach sądowych
Konstytucja w art. 182
przyjmuje zasadę udziału obywateli w wymiarze
sprawiedliwości, nie przesądzając jednak ani jej formy, ani
skali. Wprowadzone ograniczenie czynnika społecznego w
orzekaniu nie budzi więc raczej wątpliwości z punktu ich
konstytucyjności, podobnie zresztą jak inne zmiany
wprowadzane od 1995 roku, a polegające na ograniczaniu sądów
ławniczych. Nie ulega wątpliwości, że budżet państwa na
zmianach sporo zaoszczędzi - utrzymanie 42-tysięcznej rzeszy
ławników kosztowało rocznie około 200 mln zł.
Wątpliwości
budzi jednak, czy osiągnie się w ten sposób postulowany i
nadrzędny cel ustawy, jakim jest lepsza jakość wymiaru
sprawiedliwości. Słychać opinie, że zmiany poszły za daleko.
W sprawach karnych, prawa pracy, rodzinnych udział ławników
jest niezbędny, szczególnie dla młodego sędziego, mogą się
oni okazać nieocenioną pomocą, bo póki co nie ma jeszcze w
Polsce sądownictwa usytuowanego na poziomie uwieńczenia
kariery, jak sugeruje treść uzasadnienia ustawy. Należało się
zastanowić, czy na pewno najlepszym rozwiązaniem formalnego
jedynie udziału ławników w tego typu sprawach jest ich
eliminacja. Być może zmiany powinny zmierzać w kierunku
zwiększenia wymagań stawianych ławnikom, tak by były to osoby
lepiej wykształcone, i żeby chęć dorobienia do emerytury czy
renty nie była jedyną motywacją przy sprawowaniu tej funkcji.
Można było się zastanowić nad sposobami aktywizacji ławników
i wprowadzić w tym zakresie odpowiednie rozwiązania, na
przykład zobowiązanie ich do zajmowania stanowiska przy
rozstrzyganiu sprawy. W tym zakresie na pewno zabrakło
poważnej debaty.
|