| P. Korzec i D. Pudzianowska o słabościach polskiego modelu skargi na przewlekłe postępowanie |
|
|
|
| środa, 02 maja 2007 01:00 | |||
P. Korzec i D. Pudzianowska o słabościach polskiego modelu skargi na przewlekłe postępowanie
P. Korzec i D. Pudzianowska w opublikowanym 2 maja na łamach "Rzeczpospolitej" tekście pt. "Trybunał Praw Człowieka: skarga na przewlekłe postępowania sądowe" alarmują, że "Ponad dwa lata praktyki stosowania ustawy z 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki świadczą o tym, że nie odpowiada ona standardom europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności (konwencja), co znajduje wyraz w orzeczeniach Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu." Jak piszą autorzy tekstu: "Niedawno rządowi RP została zakomunikowana skarga Ewy Sz., w której prawnicy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zarzucają ustawie: jednoinstancyjność postępowania, instrukcyjny (nieobowiązkowy) charakter dwumiesięcznego terminu rozpatrzenia skargi, niedookreślony prawnie charakter zasądzanych kwot (odszkodowanie/zadośćuczynienie), ustawowe określenia maksymalnej kwoty odszkodowania oraz ograniczenia formalne (wpisowe, przymus adwokacki w odniesieniu do skargi rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy)." P. Korzec i D. Pudzianowska uznają, że: "trudno jednoznacznie stwierdzić, czy winę za naruszenia praw człowieka stwierdzone wyrokami Trybunału w Strasburgu ponosi polski ustawodawca, czy po prostu praktyka stosowania ustawy. Wydaje się, że większość braków ustawy można uleczyć rozważną interpretacją uwzględniającą wiążące polskie sądy prawo międzynarodowe." (ds) Pełny tekst artykułu dostępny po kliknięciu na poniższy link: http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070502/prawo/prawo_a_16.html
|







