|
"Polityka" o nadużywaniu pojęcia sekty |
|
|
|
|
środa, 31 października 2007 10:32 |
"Polityka" o nadużywaniu pojęcia sekty
"Polityka" z 30 października w artykule "Wyzwania wyznania" problemem ingerencji państwa w wolność sumienia, w tym przypadkami nadużywania pojęcia sekty. W tym kontekście opisana jest objęta PSP sprawa dotycząca określania przez władze niemieckie pewnych ruchów religijnych mianem sekt. Jak mówi na łamach pisma Adam Bodnar: "W polszczyźnie słowo sekta kojarzy się źle i zawiera nieprzyjemne podteksty. Jeśli ETPC przyzwoliby na jego używanie przez władze, to w Polsce mogłoby to stanowić naruszenie wolności wyznania."
W sprawie Leela Förderkreis E. V. i inni przeciwko Republice Federalnej
Niemiec (skarga nr. 58911/00) skarżący zarzucili władzom niemieckim
niedopuszczalną ingerencję w wolność uzewnętrzniania wyznania oraz
naruszenie zasady neutralności œświatopoglądowej przez instytucje
państwowe. Urzędnicy państwowi w Niemczech wystosowali ostrzeżenia
przed ruchami religijnymi, w tym przed organizacjami, które skarżą w
tej sprawie, ostrzegając przed niebezpieczeństwem jakie mogą one
stwarzać dla młodych ludzi. W oficjalnych dokumentach, w których
zawarto te ostrzeżenia używano takich określeń jak "sekta" czy "sekta
psychomanipulacyjna" w stosunku do tych grup religijnych. Problem
określania legalnie działających grup religijnych terminem "sekta"
występuje także w Polsce, dlatego Helsińska Fundacja Praw Człowieka
złożyła w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka opinię
przyjaciela sądu.
|