| Precedensowy wyrok w sprawie o dyskryminację przez ZUS |
|
|
|
| poniedziałek, 17 lipca 2006 01:00 | |||
Precedensowy wyrok w sprawie o dyskryminację przez ZUS
Dnia 13 lipca 2006 r. w „Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł Wioletty Bąk „ZUS niesprawiedliwy dla włascicieli firm". W artykule opisana jest sprawa Andrzeja W., który jako pierwszy wygrał z ZUS-em sprawę o świadczenie przedemerytalne. To pierwszy w Polsce przypadek, gdy sąd przyznał, że ubezpieczeniowe przepisy dyskryminują ludzi, mających własne firmy. Pan Andrzej W. prawie 40 lat przepracował w firmie zabawkarskiej, a jego szef sumiennie odprowadzał składki do ZUS-u. Pięć lat temu jego pracodawca zmusił Andrzeja W. do założenia własnej firmy, co wiązało się z samodzielnym odprowadzaniem składek do ZUS i podatków. Działalność ta doprowadziła go jednak do klęski finansowej. Ponieważ nie ukończył 65 lat, starał się o świadczenie przedemerytalne. Zgodnie z ustawą o świadczeniach przedemerytalnych by dostać świadczenie przedemerytalne, trzeba przed ogłoszeniem upadłości prowadzić działalność gospodarczą przynajmniej przez dwa lata. Andrzej W. nie mógł ogłosić oficjalnej upadłości. Sąd odmówił, bo firma nie miała majątku, który wystarczałby na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Andrzej W. zaskarżył decyzję ZUS-u, dowodząc, że w jego sytuacji odmowa ogłoszenia upadłości z powodu braku majątku powinna być traktowana na równi z jej ogłoszeniem. Powołał się m.in. na opinię prof. Teresy Bińczyckiej-Majewskiej z Uniwersytetu Łódzkiego: "Uzależnianie prawa do świadczeń przedemerytalnych dla osób prowadzących działalność gospodarczą od ogłoszenia upadłości powoduje nieuzasadnione i sprzeczne z konstytucją nierówne traktowanie tej grupy ubezpieczonych". Andrzej W. wygrał w obu instancjach. Sąd Okręgowy w Częstochowie orzekł, że Andrzej W. ma prawo do świadczenia przedemerytalnego. Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok. Sędziowie zwrócili uwagę na niesprawiedliwość przepisów ustawy o zasiłku przedemerytalnym. "Nie może być tak, żeby osoby majętne były uprzywilejowane wobec osób, które nie mają pieniędzy nawet na przeprowadzenie postępowania upadłościowego" - czytamy w uzasadnieniu orzeczenia apelacji. Wyrok jest prawomocny. W artykule umieszczona jest wypowiedź Ewy Jęczmyk, rzeczniczki częstochowskiego oddziału ZUS-u, która podkreśla, że w Polsce nie ma prawa precedensowego i nadal należy kierować się przepisami ustawy. Program Spraw Precedensowych udzielał Andrzejowi W. pomocy w toku postępowania, m.in. w celu przyspieszenia rozprawy w Sądzie Apelacyjnym, ze względu na sytuacje materialną powoda. Na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym obecna była Dominika Bychawska, obserwator z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Komunikat przygotowała Dominika Bychawska
|







