|
"Przekrój": Viagra na wokandzie |
|
|
|
|
poniedziałek, 19 maja 2008 11:16 |
"Przekrój": Viagra na wokandzie
Prognoza pogody albo reklama
viagry zamiast numerów sal, w których odbywają się rozprawy. Co to?
Strona internetowa polskiego sądu.
Strony sądów powinny informować o tym, gdzie i kiedy odbywają się
rozprawy, jak ściągnąć ze strony potrzebny wniosek, jak go wypełnić,
jakie są koszty sądowe. Tymczasem na większości stron tych informacji
nie ma lub są trudne do znalezienia – ocenia Dawid Sześciło z
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wraz z Forum Obywatelskiego
Rozwoju i firmą badawczą Komitywa.com zbadała 72 serwisy internetowe
polskiego wymiaru sprawiedliwości. Autorzy raportu „E sądy po polsku”
przeanalizowali strony 45 sądów okręgowych, 11 apelacyjnych i 16
wojewódzkich sądów administracyjnych.
Wiele sądów, zamiast podawać konkretną informację na temat kosztów
sądowych, zapoznaje internautów z całymi ustawami. Sądy nie
zamieszczają też odpowiednich wzorów dokumentów. Poza tym strony są
amatorskie i nieczytelne. Przykładowo Sąd Wojewódzki w Białymstoku
czarne litery umieścił na ciemnoczerwonym tle. Z kolei na stronie sądu
w Kaliszu pokazują się ukryte reklamy viagry, darmowej pornografii i
nielegalnych plików mp3. Jeszcze indziej wyświetlana jest prognoza
pogody. Zdaniem autorów raportu w Polsce należy stworzyć jeden
centralny portal sądownictwa z podstronami poszczególnych sądów
zaprojektowanymi według jednego szablonu. Taki model funkcjonuje między
innymi w Wielkiej Brytanii i Skandynawii.
if(typeof isSrd05=='undefined'){NPB("005");}
if (NJB('srodtekst') && typeof isSrd05=='undefined'){document.getElementById('rekSrd05').style.display='block';var isSrd05=true;} Agnieszka Jędrzejczak
|