| "Rzeczpospolita": Adwokatura z pomocą prawną dla ubogich |
|
|
|
| poniedziałek, 05 listopada 2007 21:35 | |||
"Rzeczpospolita": Adwokatura z pomocą prawną dla ubogichPomoc prawna najuboższym będzie obowiązkiem aplikantów. Zjazd palestry wezwie też adwokatów, aby aktywniej niż dotychczas świadczyli usługi prawne pro bono. Samorząd adwokacki zamierza szerzej zaangażować się w udzielanie nieodpłatnej pomocy prawnej osobom, których nie stać na prawnika. Zapowiada własne rozwiązania. Zostaną przedstawione podczas listopadowego krajowego zjazdu adwokatury. – Pamiętamy, że adwokatura pełni funkcję publiczną. Chcemy zadbać o obywateli – deklaruje Andrzej Michałowski z Naczelnej Rady Adwokackiej. Aplikanci nauczą się pomagać Generalna propozycja dotyczy zorganizowania przez NRA samorządowego systemu nieodpłatnej pomocy prawnej. Proponuje się, aby czynnie uczestniczyli w nim aplikanci adwokaccy oraz absolwenci prawa, którzy zamierzają zdawać na aplikację. Przy czym udział aplikantów, pod okiem patronów, byłby obowiązkową częścią ich praktycznego i etycznego przygotowania do zawodu. – Nie chodzi o to, żeby na aplikantów przerzucić cały ciężar pomocy, która byłaby świadczona pod kontrolą adwokatów – zastrzega Andrzej Michałowski. Jego zdaniem NRA mogłaby na zorganizowanie takiego przedsięwzięcia zdobyć pieniądze z funduszy unijnych. – Wówczas cały system szkolenia aplikantów byłby wsparty realnymi kwotami. Przecież nie chcemy, żeby osoby płacące za aplikacje finansowały nieodpłatną pomoc prawną – wyjaśnia Andrzej Michałowski. Apel o honorowe poradnictwo Drugim elementem systemu ma być aktywność pro bono samych adwokatów. Zjazd ma ich wezwać, aby dobrowolnie honorowo świadczyli pomoc prawną w drobnych sprawach życia codziennego. – Robią to od dawna, ale myślimy o pewnej instytucjonalizacji tej działalności w izbach adwokackich. Nie będzie obowiązku ani kar, tylko poczucie przyzwoitości, które mówi, że tak trzeba – wyjaśnia Andrzej Michałowski. I dodaje, że koledzy powinni odpowiedzieć na ten apel dla dobra publicznego i dla poprawy wizerunku adwokatury w społeczeństwie. Aby taki apel miał szeroki odzew, nie wystarczy tylko wola czy chęć adwokatów, do których ma zostać skierowany. Potrzebne jest rozwiązanie poważnego problemu, który od lat utrudnia działalność pro bono. Chodzi o zniesienie VAT od nieodpłatnego świadczenia pomocy prawnej. Państwo musi zrobić swoje Pomysły adwokatury mają jedynie uzupełniać system państwowy. – Nie chcemy brać na siebie całego ciężaru zapewnienia pomocy prawnej dla najuboższych obywateli – oświadcza Michałowski. Dlatego zjazd ma wezwać nowego ministra sprawiedliwości do przygotowania odpowiedniego projektu przepisów. Nie będzie to trudne, gdyż zarówno adwokaci, jak i organizacje pozarządowe uważają, że projekt ustawy opracowany pod rządami ministra Zbigniewa Ziobry jest dobry i powinien jak najszybciej być przekazany do Sejmu przez jego następcę.Projekt dotyczy tylko pomocy przedsądowej. Zdaniem adwokatury jeśli przewidziany w nim system kontraktowania obsługi prawnej w drodze jawnych konkursów sprawdzi się, to stopniowo będzie można objąć nim także pomoc udzielaną w postępowaniach przed sądami oraz organami administracji. – Listę adwokatów z urzędu mógłby zastąpić system przetargowego kontraktowania usług przez sądy – uważa Andrzej Michałowski. Dopiero gdyby nie było chętnych na takie kontrakty, adwokata wyznaczałby samorząd. – Aby to zadziałało, trzeba by jednak urealnić wynagrodzenie za niektóre czynności adwokackie – dodaje.
Ireneusz WALENCIK
"Rzeczpospolita" z 5 listopada 2007 r.
|







