|
"Rzeczpospolita": Lekcje etyki i religii przed Trybunałem w Strasburgu |
|
|
|
|
środa, 26 września 2007 11:50 |
"Rzeczpospolita": Lekcje etyki i religii przed Trybunałem w Strasburgu
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu pyta, czy polscy uczniowie mają wybór między etyką a religią.
Odpowiedział już rząd i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Pytania
Trybunału są związane ze sprawą Urszuli i Czesława Grzelaków z
Wielkopolski. Skarżą Polskę m.in. o naruszenie wolności wyznania. Ich
syn nie chodził na religię i nie miał możliwości uczestniczenia w
zajęciach z etyki. Zdarzało się, że był szykanowany przez innych
uczniów. Na apelu na koniec roku szkolnego ostatni dostał świadectwo,
bo był jedynym, który nie miał oceny z religii. -Problem przedstawiany
przez państwa Grzelaków zrobił się jeszcze wyraźniejszy, bo od tego
roku ocena z religii i etyki jest wliczana do średniej - mówi Dorota
Pudzianowska, prawniczka z Helsińskiej Fundacji.
Wczoraj
fundacja przesłała do Strasburga swoją opinię. -Na 32 tys. szkół tylko
ponad 300 prowadziło etykę. Utrudniają to przepisy. By szkoła
prowadziła zajęcia z etyki lub religii, musi się znaleźć co najmniej
siedmioro chętnych. Ze spełnieniem tego warunku nie ma problemu tylko w
przypadku religii -twierdzi Pudzianowska.
Odpowiedź rządu dla
Trybunału w Strasburgu jest tajna. - Do poufności zobowiązuje nas
regulamin Trybunału. Jako strona do ogłoszenia wyroku nie możemy
upubliczniać swojego stanowiska - mówi Alicja Rakowska z MSZ.
rc
"Rzeczpospolita", 25.09.2007
|