"Rzeczpospolita": Opieszałość Trybunału rodzi niepewność obywateli
Fundacja Helsińska zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego, by przyspieszył rozpoznawanie spraw i zmniejszył zaległości
W piśmie, do którego dotarła „Rz”, fundacja „z niepokojem” przedstawia listę spraw nierozpatrzonych, mimo że wpłynęły dość dawno.
Trzy przyjęto do rozpoznania w TK jeszcze w 2004 r., a nie są zakończone wyrokami. Jedna z nich dotyczy uprawnień organów kontroli skarbowej do zbierania i przetwarzania i wykorzystywania wszelkich danych osobowych (sygn. K 8/04). Ze spraw zarejestrowanych przez Trybunał w roku 2005 dziesięć nie zostało zakończonych merytorycznym rozstrzygnięciem. Wśród nich dotyczące: zasad zwrotu wywłaszczonej nieruchomości (sygn. K 10/05), zasad waloryzacji rent i emerytur (sygn. K 20/05), pośrednictwa w obrocie nieruchomościami – nadania licencji zawodowej (sygn. SK 17/05), a także penalizacji zniesławienia (sygn. SK 43/05).
Nie rozstrzygnięto też ośmiu pytań prawnych skierowanych przez sądy (rozpoznające konkretne sprawy), m.in. dotyczącego przejścia prawa własności samochodu na Skarb Państwa (sygn. P 4/06), przepisów o wypłacie zaliczki alimentacyjnej (sygn. P 18/06) i przepadku przedmiotów wykroczenia skarbowego (sygn. P 26/06).
– Sprawy zainicjowane pytaniami prawnymi budzą nasze szczególne zainteresowanie, gdyż wszczęcie postępowania przed TK powoduje z mocy prawa zawieszenie postępowania przed sądem, który wystąpił z pytaniem. Oznacza to, że obywatel do czasu wyroku TK pozostaje w niepewności co do swych praw i obowiązków. Pod znakiem zapytania stoi realizacja zagwarantowanego w konstytucji (art. 45) prawa do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd bez nieuzasadnionej zwłoki – uzasadnia pismo Marek Antoni Nowicki, prezes fundacji, sugerując, by Trybunał uznał te sprawy za priorytetowe.
Prof. Piotr Winczorek, znany konstytucjonalista, nic nie ma przeciwko swego rodzaju szybkiej ścieżce dla bardziej ważkich spraw (TK zresztą z niej korzysta). Generalnie sytuację, w której sprawy czekają przez trzy lata, ocenia jako złą. Tym bardziej że od Trybunału można oczekiwać przykładu. Nie wyklucza, że winna jest tu procedura postępowania przed TK.
Fundacja Helsińska zdaje sobie sprawę, że ta przewlekłość może być w części skutkiem licznych zmian w składzie sędziów TK w ostatnich dwóch latach. Spodziewa się jednak, że prezes usunie zaległości, które narażają na szwank prawo obywateli do rozpoznania ich spraw w rozsądnym terminie.







