| Urzędnicy zasłaniają się aż 40 tajemnicami |
|
|
|
| poniedziałek, 13 kwietnia 2009 22:29 | |||
Urzędnicy zasłaniają się aż 40 tajemnicamiDziś za ujawnienie tajemnicy państwowej, służbowej, zawodowej, skarbowej czy bankowej grożą wysokie kary, łącznie z pozbawieniem wolności. Natomiast za nieudostępnienie informacji ustnej nie ma żadnej sankcji. W Polsce mamy około 40 różnego rodzaju tajemnic, począwszy od tego, co jest w ustawie o ochronie informacji niejawnych, a kończąc na tajemnicy statystycznej i ustawie o ochronie danych osobowych - mówi dyrektor Wojciech Wiewiórski z MSWiA. Gdy dokument zawiera jedną z tajemnic prawnie chronionych, urzędnik najczęściej z góry odmawia udostępnienia całości dokumentu. Bez odwołania- Ustawa o dostępie do informacji wymaga zmiany, gdyż procedura odwoławcza kuleje. Należy ostatecznie ustalić, które sądy są właściwe do rozpatrywania spraw związanych z dostępem do informacji: cywilne czy administracyjne - postuluje Maciej Berantt z Fundacji Helsińskiej. - Trzeba też wyznaczyć precyzyjny termin dla organu administracji na udzielenie informacji, tak by sprawy nie trwały w nieskończoność, dodaje. Komisja Europejska w 2008 r. wysłała do rządu polskiego wezwanie do usunięcia uchybień w prawie. Jej zdaniem nasza ustawa o dostępie do informacji publicznej nieprawidłowo dostosowuje Dyrektywę 2003/98 WE do prawa polskiego. W I kwartale tego roku zgodnie z planem rządowym projekt nowelizacji miał być gotowy. Są założenia, projektu nie ma nadal. Podwójne wykorzystanieKomisja Europejska uważa, że czym innym jest dostęp do informacji z sektora publicznego, a czym innym jej wykorzystanie - mówi dyrektor Grzegorz Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN. - Obowiązująca ustawa reguluje tylko kwestię dostępu do informacji, lecz nie jej wykorzystanie. Trzeba rozróżnić dostęp do informacji jako realizację politycznego prawa obywatelskiego od pozyskiwania informacji z sektora publicznego na potrzeby obrotu, choćby tworzenia komercyjnych baz. Pomiędzy tymi zagadnieniami jest zależność: wykorzystać informację można tylko wówczas, gdy jest ona dostępna. Odróżnić też należy dostęp do danych w jawnej ewidencji gospodarczej, od przejęcia ewidencji jako bazy danych i włączenie jej do własnej komercyjnej bazy - dodaje dr Sibiga.
Cały artykuł dostepny jest tutaj.
|







