| czwartek, 04 marca 2010 11:06 |
|
Lex: W więzieniach nadal przeludnienie
W polskich zakładach karnych nadal panuje przeludnienie. Niewielkie, ale jednak okazuje się, że resortowi sprawiedliwości nie całkiem udało się doprowadzić do zgodności polskich norm z wymaganiami Rady Europy. Jak przyznaje sam dyrektor generalny Służby Więziennej, w dniu 1 lutego br. zaludnienie oddziałów mieszkalnych zakładów karnych wynosiło 102,2 procent. W piśmie skierowanym do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Kajetan Dubiel pisze, że na początku lutego we wszystkich zakładach karnych i aresztach śledczych przebywało 82275 osadzonych, podczas gdy miejsc w nich było 80534. Jako przyczynę pewnego niedostatku miejsc dla skazanych w stosunku do potrzeb szef więziennictwa wskazuje fakt, że od 1 stycznia br. przy obliczaniu zaludnienia jednostek penitencjarnych nie bierze się pod uwagę cel izolacyjnych, cel i oddziałów „N”, izb chorych i szpitali, domów matki i dziecka oraz oddziałów tymczasowego zakwaterowania skazanych.
Zmiana sposobu liczenia miejsc wynika z rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 25 listopada 2009 r, które zostało wydane właśnie po to, by dostosować polskie standardy do wymagań Rady Europy oraz zmian wprowadzonych do Kodeksu karnego wykonawczego po wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Dyrektor generalny podkreśla, że liczony według tego rozporządzenia wskaźnik zaludnienia jest wyższy niż stosunek ogólnej liczby przebywających w zakładach karnych osób do ogólnej ich powierzchni. Przy takim wyliczeniu na jednego skazanego przypada średnio 3,3 m kw., ale według nowych zasad wychodzi poniżej 3 m kw, czyli poniżej normy, którą Polska zobowiązała się stosować (Rada Europy wymaga min. 4 m kw.).
|




