Drukuj
wtorek, 24 lipca 2007 08:46

Dyskryminacja


Bolesław K.
Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na orientację seksualną

Bolesław K. od listopada 2004 r. był zatrudniony w charakterze sprzątacza parkingowego w firmie obsługującej jeden z supermarketów w Płocku. Bolesław K. twierdzi, iż w miejscu pracy był szykanowany ze względu na jego orientację seksualną, a w konsekwencji pracodawca zmusił go do zwolnienia się z pracy. Bolesław K. wniósł do Sądu Rejonowego w Płocku pozew o odszkodowanie za dyskryminację ze względu na orientację seksualną miejscu pracy. Jest to pierwsza sprawa w Polsce tego typu. Fundacja przystąpiła do sprawy w charakterze organizacji społecznej. Dnia 16 marca 2006 r. wydany został wyrok w sprawie Bolesława K., który oddalił jego powództwo. Ze względu na błąd pełnomocnika z urzędu (nieopłacenie apelacji), odrzucona została apelacja od tego wyroku. Postępowanie w przedmiocie przywrócenia terminu na wniesienie apelacji zakończyło się nieuwzględnieniem wniosku. Sprawa została zatem prawomocnie zakończona.


Marek F.
Dyskryminacja osób niepełnosprawnych w dostępie do edukacji

Marek F. jest niepełnosprawnym dzieckiem, które wymaga dowożenia do szkoły specjalnej. Wójt Gminy Sławoborze nie wykonywał swoich obowiązków wynikających z ustawy o oświacie. W wyniku interwencji Programu Spraw Precedensowych, zorganizowany został transport dla Marka F. oraz dla trzech innych dzieci w gminie. Zdaniem Fundacji sprawa ta może być przykładem rzeczywistego zagwarantowania praw osób niepełnosprawnych w Polsce. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał, że Wójt dopuścił się bezczynności. Wójt złożył jednak skargę kasacyjną od tego wyroku.


Mirosław H.
Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na narodowość

Mirosław H. jest obywatelem polskim narodowości ukraińskiej, aktywnym działaczem organizacji mniejszości ukraińskiej w Bytowie. Od 2002 r. zatrudniony był w Polskim Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Bytowie. Twierdzi, że od początku pracy w PPKS informował przełożonych o zniewagach, jakich dopuszczała się część pracowników względem osób pochodzenia ukraińskiego (ok. 10% pracowników). W marcu 2006 r. Mirosław H. złożył w Prokuraturze Rejonowej w Bytowie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa publicznego znieważania z powodu przynależności narodowej. W czerwcu 2006 r. Prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie. Pod koniec lipca 2006 r. Mirosław H. został zwolniony z zajmowanego stanowiska. W sierpniu 2006 r. wniósł do Sądu Rejonowego w Bytowie pozew o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne. Zdaniem Fundacji działania pracowników PPKS przy braku reakcji pracodawcy oraz okoliczności zwolnienia Mirosława H. wskazują na dyskryminację w miejscu pracy ze względu na narodowość. Fundacja angażowała się w sprawę we wszystkich instancjach. Działania Fundacji w sprawie wspierane były ze środków Minority Rights Group International. Sprawa została prawomocnie zakończona.


Mirosław Sielatycki
Zwolnienie z pracy za publikację podręcznika Rady Europy na temat praw człowieka

Dnia 9 czerwca 2006 r. Mirosław Sielatycki został odwołany przez Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha ze stanowiska Dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. W uzasadnieniu decyzji o odwołaniu podane zostało, że Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli wydał publikację „Kompas - Edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą". Zdaniem Ministra powyższa publikacja nie może być uznana za realizację zadań obowiązkowych Ośrodka, gdyż m.in. „[t]reści zawarte w publikacji dopuszczają tezę, że zakaz małżeńskich związków homoseksualnych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne może być przejawem dyskryminacji. Takie treści są sprzeczne z podstawami programowymi kształcenia ogólnego, a zatem w żadnym razie nie mogą być prezentowane w sposób nadający im charakter materiału metodycznego dla nauczycieli". Warto podkreślić, iż podręcznik "Kompas" jest oficjalnym podręcznikiem Rady Europy do nauki o prawach człowieka. Tryb odwołania, a przede wszystkim podany powód odwołania był szeroko komentowany w mediach oraz stał się przedmiotem szeregu oświadczeń ze strony różnych instytucji (m.in. Rady Europy czy Komitetu Helsińskiego). M. Sielatycki wniósł w czerwcu 2006 r. pozew do sądu pracy, w którym wnosi o uznanie odwołania za bezskuteczne, o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem zwolnienia z pracy lub o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji w zatrudnieniu. Do sprawy postanowił się przyłączyć Rzecznik Praw Obywatelskich. Sprawa jest obecnie rozpatrywana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt: VIII P 1028/06). Pełnomocnikiem M. Sielatyckiego jest prof. Zbigniew Hołda. Reprezentacji Mirosława Sielatyckiego podjął się także adwokat Maciej Ślusarek z kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.


Regina D.
Sprawa Reginy D. – poszanowanie godności osób starszych 

W czerwcu 2006 r. Reginie D. (86 lat) oraz około pięćdziesięciu innym osobom przebywającym w ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym w Majdanie ogolono głowy na łyso uzasadniając to koniecznością walki z wszawicą. Przy tej okazji pensjonariuszy rozebrano i kazano im nagim czekać na korytarzu ośrodka na kąpiel. Po tym zdarzeniu stan zdrowia Reginy D. pogarszał się i zmarła ona w niespełna miesiąc. Sprawa może być przykładem braku elementarnego poszanowania godności osób starszych, przebywających w domach opieki i być punktem wyjścia zbadania stanu poszanowania elementarnych praw osób starszych przebywających takich ośrodkach. Syn Reginy D. – Jóżef D. – złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Na prośbę Fundacji jego reprezentacji jako pokrzywdzonego oraz oskarżyciela posiłkowego podjął się pro bono adw. Rafał Zawalski. Fundacja przyłączy się do postępowania w charakterze przedstawiciela społecznego (na podstawie art. 90 k.p.k.). Prokurator Rejonowy w Otwocku postanowieniem z dnia 28 lutego 2007r. umorzył śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych zatrudnionych w ośrodku Marianna w Majdanie 58 i podrobienia dokumentacji medycznej pensjonariuszy wymienionego ośrodka w czerwcu 2006r., tj. o czyn z art.231§1kk i art.270§1kk. Pełnomocnik pokrzywdzonego złożył zażalenie na postanowienie w sprawie umorzenia śledztwa. W dniu 12 czerwca 2007 zaskarżone postanowienie zostało uchylone przez prokuratora okręgowego.


Sprawa poznańska
Porównanie homoseksualizmu do pedofilii, nekrofilii i zoofilii

W związku z marszem równości, który odbył się w Poznaniu w 2004 r. radni PiS na konferencji prasowej w Poznaniu w dniu 7 listopada 2004 r. ogłosili „Stanowisko w sprawie poznańskiego marszu równości". Odnosząc się do charakteru i organizacji marszu radni PiS użyli następujących sformułowań: „chodzić tu może o promowanie takich skłonności jak pedofilia, zoofilia i nekrofilia"; „lansowanie postawy życiowej promującej rozwiązłość, nawet niezależnie od tzw. orientacji jest jaskrawym naruszeniem zasad współżycia społecznego"; „nie wiemy czy za chwilę pedofilia, nekrofilia i zoofilia nie będą tylko orientacjami" Powyższym wystąpieniem poczuły się dotknięte cztery lesbijki, które na podstawie art. 212 k.k. oskarżyły dwóch współautorów „Stanowiska w sprawie poznańskiego marszu równości" - Przemysława Alexandrowicza i Jacka Tomczaka (obecnie parlamentarzystów) o publicznie znieważenie środowisk homoseksualnych poprzez porównanie homoseksualizmu do pedofilii, zoofilii i nekrofilii. Do postępowania włączyły się na podstawie art. 90 k.p.k. w charakterze przedstawiciela społecznego - Stowarzyszenie LAMBDA Warszawa oraz Polskie Stowarzyszenie Edukacji Prawnej. Helsińska Fundacja Praw Człowieka brała udział w rozprawach w charakterze obserwatora. Oskarżycielki reprezentował prof. Z. Hołda.


Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" przeciwko Leszkowi Bublowi
Nawoływanie do nienawiści narodowościowej i religijnej poprzez publikacje antysemickie

Leszek Bubel od lat prowadzi antysemicką działalność publicystyczną, wydawniczą oraz polityczną. Leszek Bubel wydaje publikacje, w których znajduje się szereg fragmentów i tez jawnie zniesławiających naród żydowski lub nawołujących do waśni na tle narodowościowym. Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" wraz z Helsińską Fundacją Praw Człowieka przygotowuje pozew cywilny przeciwko Leszkowi Bublowi. Pozew zostanie wniesiony prawdopodobnie we wrześniu 2006 r.


Zbigniew Maciejewski
Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na niepełnosprawność 

Zbigniew M. jest informatykiem zatrudnionym w policji, posiadającym umiarkowany stopień niepełnosprawności. Warunki konkursu na wyższe stanowisko zostały skonstruowane w taki sposób, iż Zbigniew M. nie mógł się o nie ubiegać. Zbigniew M. wniósł powództwo przeciwko swojemu pracodawcy - Komendzie Policji - o odszkodowanie zarzucając dyskryminację pośrednią ze względu na jego niepełnosprawność. Sprawa jest obecnie przedmiotem rozpoznania przed Sądem Rejonowym w Głogowie. Jest to jedna z nielicznych spraw dotyczących zastosowania przepisów Dyrektywy 2000/78/WE. Fundacja przystąpiła do sprawy w charakterze organizacji społecznej. Sąd I instancji oddalił powództwo Zbigniewa M. Sąd Okręgowy w Legnicy uznał, że doszło do dyskryminacji i zasądził na rzecz powoda odszkodowanie w wysokości 900 zł.


Andrzej S.
Akty agresji na tle antysemickim

Andrzej S. został w dniu 13 kwietnia 2007 r. pobity w jednym z barów w Warszawie. Andrzej S. zamówił obiad, usiadł przy stoliku i zaczął czytać artykuł pt. „ONR kontra Marsz Żywych” w Gazecie Wyborczej. Po chwili przy stoliku obok usiadł młody człowiek. Andrzej S. widział, że młody człowiek zerkał w stronę czytanej przez niego gazety, poczym zaczął wykrzykiwać w stronę obsługi baru „Niech pani wyłączy tą żydowską telewizję!” Mimo próśb ze strony obsługi o kulturalne zachowanie, agresja młodego człowieka wzrastała. W końcu zwrócił się do wszystkich obecnych „No chyba nikt tu nie chce tego oglądać?”. Na to Andrzej S. odpowiedział „- A może ja chcę?”, „- A coś ty Żyd?”- pyta młody człowiek, „- A może i Żyd.”- odpowiedział Andrzej S. Po tym ostatnim zdaniu młody człowiek wstał i krzyknął „No nie, z Żydem nie będę siedział!” i zwrócił się do Andrzeja S. „Poczekaj Żydzie, jak tylko stąd wyjdziesz, masz wp...!” Nie czekał jednak aż Andrzej S. wyjdzie z baru tylko zadał mu pięścią kilka ciosów w twarz rozbijając mu nos i miażdżąc okulary. W momencie, gdy napastnik oddalał się spokojnym krokiem, Andrzej S. obezwładnił go i powalił na ziemię. Na jego prośbę ktoś z obsługi zadzwonił po policję. Dwie osoby, które były świadkami zdarzenia pomogły mu do przyjazdu policji przytrzymać napastnika. Napastnik został zatrzymany na 24 godziny przez policję, po czym został zwolniony. HFPC zamierza zaangażować prawnika, który pro bono poprowadzi sprawę Andrzeja S. oraz skierować wniosek do RPO o przyłączenie się do sprawy. 

X.Y.
Dyskryminacja policjanta zarażonego wirusem HIV

X.Y. jest funkcjonariuszem policji zatrudnionym (nadal, gdyż przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim) na stanowisku asystenta w gdańskiej policji. W czasie rutynowego badania kontrolnego w sierpniu 2006 r. stwierdzono u niego występowanie wirusa HIV uznając tym samym, że jest to przeciwwskazanie do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku. Nosicielstwo wirusa HIV Wojewódzka Komisja Lekarska MSWiA uznała za trwały uszczerbek na zdrowiu powstały w szczególnych warunkach służby, orzekając jednocześnie o całkowitej niezdolności do służby w Policji. Zainteresowany odwołał się od tej decyzji do Okręgowej Komisji Lekarskiej MSWiA. Okręgowa Komisja Lekarska podtrzymała stanowisko w kwestii całkowitej niezdolności do służby jednocześnie uznając, że brak jest cech inwalidztwa. Od decyzji OKL nie przysługuje odwołanie. PSP zamierza udzielić X.Y. kompleksowej pomocy prawnej w postępowaniu sądowym. Chcemy również wystąpić do MSWiA i Rzecznika Praw Obywatelskich o zmianę rozporządzenia, które jest podstawą dyskryminacji policjantów zarażonych wirusem HIV.



Grzelak v. Polska

Wolność religijna, zakaz dyskryminacji ze względu na przekonania religijne

Skarżący podnoszą, że ich syn, który zgodnie z ich życzeniem zrezygnował z lekcji religii w szkole podstawowej, nie miał możliwości uczęszczania na alternatywne zajęcia (np. z etyki). Skarżą się również na to, że świadectwo syna zawierało jedynie przekreślenie w polu przy przedmiocie z religii/etyki. Wskazują ponadto, że syn musiał dwukrotnie zmieniać szkołę z uwagi na dyskryminację oraz fizyczną i psychologiczną przemoc ze strony innych uczniów. Rodzice zostali poinformowani przez władze oświatowe, że żadna ze szkół, do których uczęszczał syn nie prowadziła zajęć z etyki. Minister Edukacji i RPO poinformowali skarżących, że jakakolwiek dyskryminacja ze względów religijnych byłaby bezprawna i powinna zostać zgłoszona władzom. Natomiast wymaganie od rodziców deklaracji co do nauczania religii ma charakter wyłącznie organizacyjny, a TK orzekł w przeszłości, że lekcje religii w szkole nie naruszają konstytucyjnej zasady rozdziału Kościoła od państwa czy naruszały wolność sumienia, a oceny z religii/etyki na świadectwach są wyłącznie skutkiem nauczania tych przedmiotów. Gazeta Wyborcza podaje, że jak wynika z najnowszych danych, na 32 tys. szkół w Polsce etykę prowadzi tylko 353. („Strasburg zbada oceny z religii”,  http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,4259668.html). W sprawie HFPC przedstawiła Trybunałowi w Strasburgu opinię przyjaciela sądu.


Zwolnienia w Polskim Radiu S.A.
Dyskryminacja pracowników publicznej radiofonii  

Do Fundacji Helsińskiej zwróciło się kilka osób, które uważają, że zostały poszkodowane w związku z ostatnimi zwolnieniami grupowymi w Polskim Radio S.A. W Polskim Radio S.A. prowadzony jest proces restrukturyzacji zatrudnienia. W tym celu zostało zawarte porozumienie ze związkami zawodowymi, które ustalały zasady zwolnień grupowych oraz listę osób, które zostaną objęte takimi zwolnieniami. Jednakże Prezes Polskiego Radia S.A., kierując się nieobiektywnymi i dyskryminacyjnymi kryteriami następnie uzupełniał tę listę. Znane są powszechnie jego wypowiedzi wskazujące na dyskryminację ze względu na wiek („złogi gierkowsko-gomułkowskie”, „średnia wieku bliska tej na cmentarzu”, „wokół widzę same stare kobiety”). W efekcie zwolnionych zostało szereg wartościowych osób dla radia, na podstawie przesłanek, które często dla nich samych nie są znane.


Sprawa Jolanty Kramarz
Dyskryminacja osób niepełnosprawnych

6 maja 2008 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie został złożony pozew Jolanty Kramarz przeciwko Carrefour Polska Sp. z o.o. o zapłatę sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny w związku z naruszeniem dóbr osobistych oraz dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Na prośbę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka reprezentacji Jolanty Kramarz podjął się adw. Aleksander Woźnicki z Kancelarii GESSEL.
Jolanta Kramarz jest osobą niewidomą, korzystającą na co dzień z pomocy psa przewodnika. 24 listopada 2007 r. około godziny 17.00 wraz z koleżanką Magdaleną Czajkowską udała się na zakupy do hipermarketu Carrefour mieszczącego się w Centrum Handlowym Wileńska w Warszawie. Powódce towarzyszył także prawidłowo oznaczony pies przewodnik, posiadający uprząż z napisem „Nie głaskać – Pracuję” oraz usztywnioną smycz. Pies był bez kagańca, gdyż uniemożliwia mu on prawidłowe wykonywanie funkcji przewodnika. Zarówno Jolanta Kramarz, jak i jej koleżanka oraz pies-przewodnik zachowywali się w sposób spokojny i nie budzący żadnych zastrzeżeń.
Przed wejściem na teren supermarketu Jolantę Kramarz wraz z koleżanką zatrzymał pracownik ochrony zatrudniony przez Solid Security Sp. z o.o., świadczącą usługi ochrony osób i mienia na rzecz Carrefour Polska Sp. z o.o. Pracownik ochrony oświadczył, że jedynie „pani, która nie potrzebuje przewodnika zrobi zakupy” i nie dopuścił do wejścia na teren hipermarketu powódki oraz jej psa-przewodnika. Argumentacja powódki, która powoływała się na okazany pracownikowi ochrony na piśmie przepis Załącznika do uchwały nr LXXVII/2427/2006 Rady m.st. Warszawy* z dnia 22 czerwca 2006 roku w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta stołecznego Warszawy nie przyniosła zamierzonego efektu. Pracownik oświadczył: „dyrektor jest wyżej nade mną i nie każe wpuszczać”, a także, że nie interesują go przepisy regulaminu oraz, że teren hipermarketu jest terenem prywatnym. Ostatecznie Jolanta Kramarz oraz jej pies-przewodnik nie weszli na teren hipermarketu.
Opisane wyżej zachowanie pracownika ochrony było aktem dyskryminacji wobec Jolanty Kramarz ze względu na jej niepełnosprawność, tj. bycie osobą niewidomą, co wiąże się z koniecznością i uprawnieniem do korzystania z asysty psa-przewodnika (który przecież stanowi niejako surogat oczu). Zachowanie to stanowiło jednocześnie poniżające i upokarzające potraktowanie Jolanty Kramarz oraz naruszyło jej godność, a także inne biorące swoje źródło w godności wolności i prawa tj. wolność osobistą, prawo do decydowania o swoim życiu osobistym oraz wolność poruszania się po terytorium RP oraz wyboru miejsca pobytu. Ponieważ podmiotem odpowiedzialnym za pracownika ochrony jest Carrefour, naruszenie wskazanych wyżej wolności i praw człowieka i obywatela może stanowić podstawę odpowiedzialności tej spółki z tytułu naruszenia dóbr osobistych.


Sprawa asesora prokuratorskiego
Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na niepełnosprawność

Sprawa dotyczy osoby zatrudnionej na stanowisku asesora prokuratury, która przed zakończeniem okresu odbywania asesury uległa wypadkowi komunikacyjnemu, w wyniku czego porusza się obecnie przy pomocy wózka inwalidzkiego. Niezbędne leczenie operacyjne i rehabilitacyjne spowodowały jej nieobecność w pracy przez czas przekraczający okres jednego roku. Pomimo, iż została uznana przez ZUS za osobę niezdolną do pracy i samodzielnej egzystencji lekarz medycyny pracy dwukrotnie stwierdził, iż jest zdolna do wykonywania obowiązków prokuratora. Od pozytywnych orzeczeń lekarskich pracodawca jednakże odwoływał się, kolejno rozszerzając zakres warunków szkodliwych do pracy. Następnie bez przeprowadzenia procedury opinii końcowej prowadzącej do powołania na stanowisko prokuratora (pomimo odbycia minimalnego wymaganego okresu asesury) oraz bez zachowania okresu wypowiedzenia została ona zwolniona ze stanowiska asesora z uwagi na nieobecność w pracy z powodu choroby przekraczającej okres jednego roku (takie fakultatywne prawo przewiduje art. 14 ust. 3 Ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych).

Postępowanie to toczy się w sądzie właściwym ze względu na siedzibę pracodawcy. Jednakże z uwagi na jego oddalenie od obecnego miejsca zamieszkania powódki oraz z uwagi na trudności, jakie sprawia jej przemieszczanie się na dalekich dystansach, została ona przesłuchana w charakterze strony w drodze pomocy prawnej przez sąd właściwy dla jej miejsca zamieszkania.

W dniu 21 grudnia 2009 r. w Sądzie Rejonowym w S. odbyła się rozprawa, na której powódka uzupełniła swoje dotychczasowe zeznania.

 
Joomla SEF URLs by Artio