|
|
|
| sobota, 15 maja 2010 14:14 |
PAP: „Sąd: Wyrzykowski nie jest kłamcą lustracyjnym”Sędzia TK prof. Mirosław Wyrzykowski jest wolny od zarzutu kłamstwa lustracyjnego - orzekł w piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie, utrzymując orzeczenie pierwszej instancji z grudnia ubiegłego roku. Apelację od wyroku oczyszczającego Wyrzykowskiego od tego zarzutu złożył pion lustracyjny IPN. Zarzucał on Wyrzykowskiemu zatajenie w oświadczeniu lustracyjnym, że w latach 1977-79 wykładał w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie (od 1989 r. była ona strukturach Akademii Spraw Wewnętrznych, która kształciła m.in. kadry Służby Bezpieczeństwa). WSO nie jest organem bezpieczeństwa PRL
Zdaniem IPN legionowska szkoła działająca w latach 1972-90 – mimo że nie została wymieniona w ustawie lustracyjnej jako organ bezpieczeństwa PRL, powinna być traktowana jako taki organ, ponieważ w ustawowym katalogu organów bezpieczeństwa wymieniona jest ASW. Profesor replikował, iż nie miał obowiązku ujawniania tego faktu, bo ustawa lustracyjna nie zalicza WSO do organów bezpieczeństwa PRL, ujawnienia współpracy, z którymi wymaga oświadczenie lustracyjne. SA zgodził się z sądem pierwszej instancji, że przepis ustawy lustracyjnej rzeczywiście nie ma zastosowania do szkoły w Legionowie, i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Piątkowe orzeczenie jest prawomocne. Szkoła kształciła kadry na użytek SB
SA zaznaczył, że podjęta przez ustawodawcę próba jasnego wyłożenia w ustawie lustracyjnej katalogu organów bezpieczeństwa państwa "jest tylko częściowo udana", tymczasem "adresat normy prawnej powinien mieć jasność, czego norma dotyczy i jak należy ją interpretować". Sąd uznał, że legionowska szkoła faktycznie kształciła kadry na potrzeby SB, ale świadczące o tym zapisy znajdowały się w niejawnych pismach, do których Wyrzykowski, jako zatrudniony na kontrakcie cywil, nie miał dostępu; nie można też uznać WSO za instytucję centralną organów bezpieczeństwa. Tajne dokumenty nie mogą być podstawą relacji państwo-obywatel
Sąd zaznaczył, że aktów wyższego rzędu – jak ustawa lustracyjna – nie można interpretować na podstawie aktów niższego rządu, w dodatku tajnych. – Tego rodzaju dokumenty archiwalne mogą być wyłącznie przedmiotem badań naukowych, a nie podstawą relacji obywatel-państwo – Stwierdził SA. "To orzeczenie daje mi satysfakcję"
Podczas pierwszej rozprawy Wyrzykowski mówił, że wniosek o uznanie go za "kłamcę lustracyjnego" wyrządził mu szkody na płaszczyźnie prywatnej i zawodowej". - To orzeczenie nie może zniwelować szkód, natomiast daje satysfakcję, że sprawiedliwości stało się zadość, że reguły państwa prawa zwyciężyły i że rozumowanie prawnicze, racjonalne, zostało potwierdzone przez sąd apelacyjny – powiedział Wyrzykowski po piątkowym orzeczeniu. Wyrzykowski zasiada w Trybunale Konstytucyjnym
60-letni Wyrzykowski jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego od 2001 roku. Jego 9-letnia kadencja upłynie w grudniu br. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji UW, a od 1991 r. – profesorem tej uczelni. Wykładał w szwajcarskim Instytucie Prawa Porównawczego w Lozannie, w Central European University w Budapeszcie, na Sorbonie oraz na uniwersytetach w Bonn, Sydney, Konstancy i Bayreuth. Jest też członkiem Komitetu Nauk Prawnych PAN. Źródło: PAP (14 maja 2010)
|









