|
|
|
| piątek, 04 grudnia 2009 15:36 | |||
Kurier Szczeciński: „PO chce zmian w ustawie. Odpolitycznić IPN”Klub PO złożył w czwartek w Sejmie projekt zmian w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej oraz ustawie lustracyjnej. PO przekonuje, że nowe rozwiązania odpolitycznią IPN i umożliwią szerszy dostęp do jego archiwów. Platforma chce, żeby zmiany weszły w życie do czerwca przyszłego roku tak, aby wybór prezesa instytutu odbywał się na nowych zasadach. - Odpolitycznienie Instytutu Pamięci Narodowej jest dzisiaj jednym z największych oczekiwań społecznych. Trzeba naprawić tę źle kierowaną przez prezesa Janusza Kurtykę instytucję. Chcemy przywrócić IPN charakter ważnej instytucji narodowej, która ma z jednej strony zbierać ślady patriotycznych walk i zrywów Polaków, po drugie chcemy wykazać prześladowania obywateli, których dokonywało państwo komunistyczne. Ale chcemy, aby było to robione w sposób merytoryczny i odbywało się szybciej - mówił na czwartkowej konferencji prasowej wiceszef klubu PO Rafał Grupiński. Nowela zakłada m.in. przyspieszenie procedury wydawania akt czy powoływanie i odwoływanie ze stanowiska szefa instytutu większością głosów w sejmowym głosowaniu. Z kolei rozszerzony dostęp do akt z IPN miałby polegać m.in. na tym, że zwracający się o to obywatel, otrzymywałby dokumenty z ujawnionymi nazwiskami agentów, które dziś są zaczerniane i trzeba w osobnym trybie domagać się ich ujawnienia. Nie będą też zaczerniane tzw. dane wrażliwe, dotyczące m.in. stanu zdrowia, przekonań religijnych, pochodzenia etnicznego czy życia seksualnego. Helsińska Fundacja Praw Człowieka uważa ten zapis za niebezpieczny. - Ich ujawnianie godzi w prawo do życia prywatnego – powiedział koordynator programu „Prawa Człowieka - rozliczenia z przeszłością" Fundacji Helsińskiej Paweł Osik Jego zdaniem, powinna istnieć możliwość zastrzeżenia danych wrażliwych. Pozytywnie zarazem ocenił przepis, zgodnie z którym odpowiedzialność za ujawnienie ich spoczywać będzie na osobie, która by to ujawniła. Według uzasadnienia projektu, dane wrażliwe występują w aktach służb PRL rzadko i nie były opisywane w mediach i pracach naukowych. Źródło: Kurier Szczeciński (4 grudnia 2009)
|








